|
śpiewa Szara Mrówka
Chociaż płynęła by po rowach „WYBOROWA” A w marszu-barszczem ludność witać mnie gotowa I choć by drogowskazy-w zrazy zawijali A krawężniki – w naleśniki obkładali.
- To ja: Ja jestem taka mała, zwykła, Szara Mrówka Co własną ścieżką strasznie cieszy mnie wędrówka. Na jej nawierzchnię nie wydana ni złotówka A ja radośnie tuptam nią w obu – obuwkach Wesoło skrzypi wibram, obcas i zelówka Za mną pałęta rozwiązana się sznurówka W chlebaku chlupła PIWKO i telepła się wałówka I dzięki nim uatrakcyjnia się wędrówka.
Słoneczko w górze chowa buzię w ciemnej chmurze Jak by w obawie-prawie że zanosi się na burzę. Lecz nie ma strachu - brachu bowiem chwila jeszcze Ze złotej blachy – dachy skryją mnie przed deszczem.
- Bo ja: Ja jestem taka zakochana Szara Mrówka I każda dróżka zaprowadzi mnie do Lwówka Bo tam lwówecka czeka mnie ZUPKA – CHMIELÓWKA A w parku – w barku cz(e)ka kumpela Boża Krówka Ma oczka zbłękitniałe – małe jak groszówka Już jej od piwka z Lwówka kiw(k)a się makówka Więc siadam obok , na stół frunie wnet wałówka Już wiecie – przecież skąd ma miłość jest do Lwówka.
Banda Chrabąszczy w krzaków gąszczu KWACHY sączy Mąż Ważki – Ważek z pustych flaszek RESZTKI kończy A czy wśród bzów się raczą DENATURY łykiem Zaś Żuk z Dżdżownikiem ćwiczą TURY pod śmietnikiem.
- A ja: Może usłyszę wasze oburzenia wrzaski – Lecz tu was spytam bez obrazy i obrazki: Czyż muszę wciągac te LUDOWE WYNALAZKI Jak te NAŁOGI, HALUCYNY i POTRZASKI? LWÓWECKIE PIWKO też wprowadzi mnie w stan łask LWÓWECKIE PIWKO to prawdziwe życia blaski Spróbujcie sami niech zachwytu słyszę mlaski Słowa uznania, euforię i oklaski!!!
|