TAJNA BROŃ
(tytka w pyłku) nie mylić z pytką w tyłku
Taka tendencja dziś w Europie Że pederastię mamy na topie. Jak w wojsku sprawa będzie się mieć Gdy wdzieje mundur ta trzecia płeć? Problem wyniknie w armii niemały Gdy w jej szeregi wstąpią pedały. Nawet komandos z „GROM-u” się boi Gdy za nim w szyku dupojeb stoi. Jak mysz – biedaczek – ze strachu mokry Co będzie gdy ten zechce go pokryć? I nawet „dziadek” zadrży jak „kot” Kiedy komenda padnie „w tył zwrot!!!” Nie dziw, że zwykła komenda „spocznij!” Skojarzy mu się ze słowem „zboczki”. A gdy z kompanią pójdzie do łaźni To jak skazaniec na miejsce kaźni. Miast myć się stoi tyłkiem do ściany W strachu, że może być wybzykany Gdy mu się z ręki mydło wyśliźnie... Jak w tych warunkach służyć ojczyźnie? Choć gotów jest jej życie poświęcić Lecz swojej rzyci nie ma zbyt chęci. Albo na przykład – gdy przełożony Ryczy na zbiórce kacem wkurwiony I się kompanii odgraża szczerze Że jej do dupy wnet się dobierze... Więc zerka żołnierz na boki chyłkiem Gdzie się tu ukryć ze swoim tyłkiem?, I mysli, gdzie by bezpiecznie nawiać Miast się orężnie z wrogiem rozprawiać. Niejedna wojna przegrana była Od zagrożenia – właśnie na tyłach!... To posłuchajcie zbawiennej rady Jak uratować żołnierskie zady. I jeszcze żeby były pożytki Z takich co w pyłki wtykają tyłki: Zebrać rozkazem wszystkich do grupki Tych co miłują męskie półdupki W tajnym ośrodku wziąść ich przeszkolić Jak wroga z tylca fest wypierdolić. Zwłaszcza szczególnie nacisk położyć Jak z zaskoczenia go wychędożyć. Kiedy czas przyjdzie to w razie „W” Na tyły wroga zrzucić ze stu. Jak przeciwnik wtedy wytrzyma Kiedy go setka z tyłu wydyma? Walczyć z takimi rady nie dadzą I broniąc dupy – tyły podadzą. Nic nie pomoże supertechnika Gdy dywersanci zaczną ich bzykać. Najwaleczniejszy skapilituje Gdy tytkę w pyłku tylko poczuje. Zaś gdy się jeńcom wezmą do zadów Wszystko wycisną z nich dla wywiadu! Niemowa zacznie kląskać jak słowik Kiedy dać w łapy go pedałowi... A gdy odniesie armia zwycięstwo Nagrodzi wtedy pedalskie męstwo. Bo trzeba uczcić wielki wysiłek Jakim jest tytki wtykanie w pyłek! Niech każdy dupę dumnie wypina Gdy mu ordery będą przypinać. Sam Pan generał wszystkie je wepnie Zasalutuje i w dupę klepnie. W dowód uznania oraz szacunku Każdemu złoży po pocałunku... Niech pederastom owe ordery Zaszczytnie zdobią cztery litery!!! Gdy padnie rozkaz: „Do defilady!” Pedały dumnie wyprężą zady Ruszą z miarowym gromkim przytupem Każdy wypiąwszy do przodu dupę. Bo za zasługi swe dla narodu Pójdą, w paradzie dupą do przodu Morał: Mogą być jednak wielkie pożytki Z takich co w pyłki wtykają tytki!!!
TEN PONURY GOŚKA BLUES
Nad Skandynawią niż - deszczowa aura Nastroju nie poprawi nawet denaturat Więc biorę gitarę bo ciśnie się do ust Ten ponury Gośka blues
Króluje wokół mgła, w dolinach i na szczytach W schronisku smutno tak i wódka już wypita Więc ciężkim skowytem wydziera się z ust Ten ponury Gośka blues
Niedopity dzień jak ślimak się wlecze Darmowym wrzątkiem z kuchni chandry nie wyleczy Lecz kiedy zaśpiewam poczuję drobny luz Ten ponury Gośka blues
Jak fajnie byłoby że gdyby tak ona Uszczęśliwiła mnie słodyczą swego łona To wtedy na pewno zabrzmiałby in plus Ten ponury Gośka blues
W Wojcieszowie dziś deszczowa aura nastroju nie poprawi nawet barszcz czerwony więc szybko z rana w pośpiechu jak szalony na zimne nogi zakładam kalesony.
Króluje mgła nad Miłkiem i Połomem a w chacie pusto i chodzę już slalomem więc od rana ciśnie się do ust ten słodziutki laski biust..
|