Zawartość tej strony prezentowana jest w technologii Macromedia Flash 6. Aby obejrzeć tę stronę musisz zainstalować Flash Player.


  A

B

C

D

E

F

G

H

I

J

K

L

M

N

O

P

R

S

T

U

W

Z


1. Mistrz 
Mistrz        Wierszyk speleokonfrontacyjny
 

Raz gronem speleologów miotała szalona ambicja

I każdy z nich aż się palił, by jaskiń dokonać odkrycia.

Niejeden śnił na jawie i marzył o tym we śnie

Że nim coś inni odkryją, to on to zrobi wcześniej

Np. jeden speleolog poświęcał na to czas spory

By rozkopywać otwory i inne mysie nory

Drugi z kolei rył skały łomem i dynamitem

Wierząc, że tylko siłowo mogą być groty odkryte.

Trzeci zaś z poświęceniem pił różne wynalazki

I wprawiał się tym w nirwanę lub - jak kto woli - w stan łaski.

I gdy spływała nań wizja i czuł się halucynnie

Wtedy ezoterycznie odkrywał nowe jaskinie.

Lecz było mu potem niezbyt, szczególnie zaś nad ranem

Gdy rozstrojoną symfonię grały mu jego organy

(najgłośniej organ wątroby)

A jeszcze gdy mózgowie

Zdeptało mu bezlitośnie czworonożne pogłowie

Jak albinosy-słonie i inne białe gryzonie

To wtedy niechęć do jaskiń zbierała mu w jego łonie...

A był wśród nich Heniek Z.- speleolog ekhem... - młody

Który stosował własne dość oryginalne metody

On żadnych łomów, wybuchów, nic na siłę, nachalnie

On jaskinie odkrywał - że tak powiem - werbalnie

A na czym to polega? Spytacie może właśnie

Chwileczkę cierpliwości, a zaraz wam to wyjaśnię.

Więc niech to będzie gdzieś w lesie w cudowny wiosenny poranek

Tam Heniek wyszukuje zacisznych, uroczych polanek

Staje wśród ziół oraz kwiecia i ile siły w płucach

Takie wiązanki - nie kwiatów - na wszystkie strony rzuca

Że dosłownie fruwają owe *urwy i **uje

Którymi po mistrzowku nasz Heniek żongluje.

I wtedy - daję Wam słowo - bylibyście zdziwieni

Jak z różnych zakamarków, szczelin i spod kamieni

Nocków, gacków, podkowców cała chmara wyruszy

I dziatwie swej nieletniej w locie zatyka uszy

(by nie słuchała przekleństw)

A który z nich ma pecha, ten w łeb oberwie czasem

Szybującą w powietrzu *urwą czy też *utasem.

Wiedząc skąd nietoperze mają swoje wyloty

Heniek wie na 100% tak gdzieś jest wlot do groty.

Więc mnknie fala zawiści po speleoświecie

Szaleją gigabajty w serwerach w internecie

Heniek znowu coś odkrył pod Wojcieszowem w lesie,

Pewnie Heńkową mordę znów opiszą w Guinnesie.

Byli podobno tacy, co też próbowali

Heńkowego sposobu - nawet się i starali

Lecz czy był towar sędziwy czy zużyty surowiec

Nie ruszył tyłka z nory nocek, gacek podkowiec.

Speleoavifauna facetów całkiem olała

I zamiast zwiewać w popłochu- to jeszcze się z nich śmiała

Jej dziatwa też się do wtóry chichotała radośnie.

Tak już jest - byle kutas mistrza nie przerośnie.

   Morał:

A morał drogi kolego taki z tego wynika

Który - gdyś mądry - znajdziesz w treści wierszyka

O ty speleosiostro, o ty speleobracie

Nie wdawaj się z Henrykiem w speleokonfrontacje.
 


 
 


Strona główna | Mapa serwisu | Kontakt
© 2008 Speleoklub Bobry. Serwis obsługiwany przez mm-team Chantico.