|
|
|
|
Ty nie jesteś kliprem sławnym "Cutty Sark" czy "Betty Lou", W Pacyfiku portach gwarnych Nie zahuczy w głowie rum.
Nie dla Ciebie są cyklony, Hornu także nie opłyniesz, W rejsie sławnym i szalonym, W szancie starej nie zaginiesz.
Hej "Samantha", hej "Samantha", Kiedy wiatr Ci gra na wantach, Gdy rysujesz wody taflę, Moje serce masz pod gaflem. Czasem ciężko prujesz wodę I twe żagle już nie nowe. Jesteś łajbą pełną wzruszeń, Jesteś łajbą... co ma duszę.
Ale teraz wyznać pora, Chociaż nie wiem czemu, psiakość, Gdy Cię nie ma na jeziorach, Na jeziorach pusto jakoś.
Gdy w wieczornej przyjdzie porze Śpiewać zwrotki piosnki złudnej, Gdy Cię nie ma na jeziorze, To Mazury nie są cudne.
Czasem, kiedyś już zmęczona, W chwili krótkiej przyjemności, W złotych słońca stu ramionach Ty wygrzewasz stare kości.
A gdy przyjdzie kres Twych dróg, Nie zapłaczę na pogrzebie, Wiem, że sprawi dobry Bóg, Byś pływała dalej w niebie.
|
|
It was down in old Joe's barroom On the corner by the square The drinks were served as usual And the usual crowd was there
At my right hand stood old Joe McKenny His eyes were bloodshot red As he turned to the crowd standing 'round him And these were the words he said
I went down to St.James Infirmary I saw my baby there Stretched out on a cold white table So good, so fine, so fair
Let her go, let her go - God bless her Wherever she may be She may search the whole world over But she'll never find another man like me
|
|
|
Szła dzieweczka do laseczka Do zielonego, tra la la Do zielonego
Spotkała tam myśliweczka Bardzo śwarnego, tra la la Bardzo śwarnego
Myśliweczku, kochaneczku Bardzom ci rada, tra la la Bardzo ci rada
Dałabym ci chleba z masłem Alem go zjadła, tra la la Alem go zjadła
Chodź do mnie, chodź do mnie Bo chcę cię znać Bedziemy, będziemy Tu tańcować
Tra la la, tra la la
|
|
Ajnmal Mecien hat szpaciren Grinen Wald heraus, hajl Filler, Grinen Wald heraus
Und dort treft zi Szturmbanfirer Mit dem Pancerfaust, hajl Filler Mit dem Pancerfaust
Szturmbanfirer Helmut Filler, Ich dich libe fest, hajl Filler
Ich dich libe fest
Aber Brot mit Margarine Hab ich szon gefrest, hajl Filler Hab ich szon gefrest
Kom Mecien, kom Mecien, Ich habe Szwanc, Wir werden, wir werden Fiken in Tanc!
Hailija, hailija.... |
|
|
Za nami zostało gdzieś Slońce na niebie fis h I łąka co w ziół aromatach A D Ruszamy w głąb ziemi gdzie gór są korzenie G A Gdzie szósta jest strona swiata. D C H7
Tu ciemność i skały, bajeczne kryształy e h C Pieśń ciszy odwieczną śpiewają, G a Kaskady podziemne, przepaście bezdenne C a Na śmiałków zdobywców czekają. C D G H7
Za nami zostały zmartwienia, kłopoty Urzędnik co czeka łapówki Gdzie biją pokłony przed bóstwem Mamony Gdzie mkną oszalałe złotówki.
Tam kłamstwo i przekręt na szczęście receptą I miłość na sprzedaż towarem Tu w ciemnej czeluści cie druh nie opuści A przyjaźń zwyczajnym jest darem.
Tu ciemność..
Tu płomień czołówki świat baśni odkrywa Co wieki go wodą rzeźbiły Tu las stalagnatów w odświętnym orszaku W tajemnym misterium zastygły.
Pod skalną zaś niszą pulsuje strumyczek I szemrząc odwieczną rwie ciszę Gra gamą kolorów podziemne jezioro Co na dnie swym perły kołysze.
Tu ciemność..
Gdy chwila powrotów nadejdzie niestety Ruszymy znów żywcem do nieba Choć żal się stąd ruszać lecz życie przymusza Bo w domu pomieszkać też trzeba.
Gdy znów po wyborach złodziejskich hord sfora Do żłobu zarłocznie się dorwie Gdy zwiększą podatki - my zwińmy manatki I chodu do jaskiń Panowie!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|