Słyszysz jak w knajpie znów orkiestra gra Fałszywą nutę na szkle Za oknem przysiadł zmęczony dzień I tylko wiatr powtarza nam swą melodię
Śpiewa ją do wędrowców i gór Których niepokój wiedzie na szlak Pośród łąk i gór Pośród górskich traw Śpiewa dla nich znów swą melodię Śpiewa ją do wędrowców i gór Których niepokój wiedzie na szlak Pośród łąk i gór Pośród górskich traw Tam gdzie swoją melodię zaśpiewał tak
Jakże powrócić do tamtych miejsc Gdzie wolny toczył się czas Zmarznięty owiec szczenięcych stóp Odnaleźć wiatr co z nami grał swą melodię
Śpiewa ją do wędrowców i gór Których niepokój wiedzie na szlak Pośród łąk i gór Pośród górskich traw Śpiewa dla nich znów swą melodię Śpiewa ją do wędrowców i gór Których niepokój wiedzie na szlak Pośród łąk i gór Pośród górskich traw Tam gdzie swoją melodię zaśpiewał ta
Pośród łąk i gór Pośród górskich traw Tam gdzie swoją melodię zaśpiewał nam