Zawartość tej strony prezentowana jest w technologii Macromedia Flash 6. Aby obejrzeć tę stronę musisz zainstalować Flash Player.


  A

B

C

D

E

F

G

H

I

J

K

L

M

N

O

P

R

S

T

U

W

Z


   Twój piękny warkocz
   który krąży w mym sercu
   Pamiętam nasze słodkie dziecięce lata

   Kto rozwiązał warkocz
   kto nie dotrzymał obietnicy
   Wciąż tęsknię za tamtym słodkim dzieciństwem


do góry

MAŁE PIWO
 
Ukrop z nieba leje się,                                  a G
Chyba ze czterdzieści "Ce",                         C G
W gardle sucho,                                           E
Niech to trafi szlag.                                      E a
 
Słoneczny skwarny dzień,
Gdzieś zgubiłem własny cień,
W gardle sucho,
Niech to trafi szlag.
 
   Żeby chociaż jakieś małe piwo,                 a D
   Albo wody z sokiem choćby jeden łyk.     G C E
   Na ulicach jakby wymiótł ktoś,                  a D
   Wszędzie pusto i upalnie.                          a G
   W gardle sucho,                                        C
   Niech to trafi szlag.                                   E a F E

Słoneczny dzień, <słoneczny dzień!>         a G E
Upalny dzień, <upalny dzień!>                    a G E
Piekielny skwar. <piekielny skwar!>            a G E
 
Głowa mi już pęka w szwach,
Wszędzie upał, sił już brak,
W gardle sucho,
Niech to trafi szlag.
 
Słoneczny skwarny dzień,
Gdzieś zgubiłem własny cień,
W gardle sucho,
Niech to trafi szlag.
 
   Żeby chociaż jakieś małe piwo...
   Żeby chociaż jakieś małe piwo...
   Żeby chociaż jakieś małe piwo.
 

MARCO POLO
 
Nasz "Marco Polo" to dzielny ship,   e G D e / d F C d
Największe fale brał.                       e G / d F
W Australii będąc widziałem go,      C e G D / B d F c
Gdy w porcie przy kei stał.              e D e / d F d
 
I urzekł mnie tak urodą swą,
Że zaciągnąłem się
I powiał wiatr, w dali zniknął ląd,
Mój dom i Australii brzeg.

   "Marco Polo"                                  e D C H7 / d C B A7
   W królewskich liniach był.              e D e / d C d
   "Marco Polo"                                  e D C H7 / d C B A7
   Tysiące przebył mil.                       e D e / d C d
 
Na jednej z wysp za korali sznur
Tubylec złoto dał
I poszli wszyscy w ten dziki kraj,
Bo złoto mieć każdy chciał.
 
I wielkie szczęście spotkało tych,
Co wyszli na ten brzeg,
Bo pełne złota ładownie są
I każdy bogaczem jest.
 
W powrotnej drodze tak szalał sztorm,
Że drzazgi poszły z rej,
A statek wciąż burtą wodę brał,
Do dna było coraz mniej.
 
Ładunek cały trza było nam
Do morza wrzucić tu,
Do lądu dojść i biedakiem być,
Ratować choć żywot swój.
 

MIJANIE

Dzień kolejny minął,
dzień co nic nie przyniósł.
Jeszcze się nie skończył,
a już nowy wyrósł.

 Tyle dni minęło, tyle marzeń,
 Tylu ludzi przeszło, tyle zdarzeń,
 Tyle marzeń sennych się nie spełniło,
 Tyle dobrych gwiazd ubyło.

Tyle słów powiedział,
słów, co nic nie znaczą.
Może kogoś uraził,
czyjeś oczy płaczą.

 Tyle dni minęło...

Znowu czasu mijanie,
znowu minął dzień.
Komu przyniósł radość,
komu smutek zeń...

 Tyle dni minęło...
 
Przy małej wiejskiej kapliczce
Stojącej wedle drogi  
Ukląkł, rzępoląc na skrzypkach  
Wędrowny grajek ubogi  
    
Od czasu do czasu grający
Bezzębne otwierał wargi   
To przekomarzał się z Bogiem
To znowu się korzył bez skargi
 
  Hej! Panie Boże coś wielkim
  Gazdą nad gazdami 
  Po coś mi dał taką skrzypkę  
  Co jeno tumani i mami
 
Spraw to, ażebym na zawsze
Umiał dziękować ci Panie
Że sobie rzępolę jak mogę
Że daję li, na co mnie stanie
 
A jeszcze bardziej chroń mnie
I od najmniejszej zawiści
Że są na świecie grajkowie
Pełni szumniejszych myśli
 
  Hej! Panie Boże coś wielkim...
 
I niechaj pomnę w mym życiu
Czy w bliskim, czy też dalekim
Żem człowiek jest przede wszystkim
I niczym więcej jak człekiem
 
Spraw w końcu, bym przy tej kapliczce
Obok tej wiejskiej drogi
Klękał i grywał na skrzypcach
Wędrowny grajek ubogi.
 
  Hej! Panie Boże coś wielkim...
 

 
Hej, me Bałtyckie Morze,                  a E a
Wdzięczny Ci jestem bardzo,           C G C
Toś Ty mnie wychowało,                  d G C d
Toś Ty mnie wychowało,                  d G C d
Szkołęś mi dało twardą.                   a E a

Szkołęś mi dało twardą,
Uczyłoś łodzią pływać,
Żagle pięknie cerować,
Żagle pięknie cerować,
Codziennie pokład zmywać.

Codziennie pokład zmywać
Od soli i od kurzy,
Mosiądze wyglansować,
Mosiądze wyglansować,
W ciszy, czy w czasie burzy.

W ciszy, czy w czasie burzy,
Trzeba przy pracy śpiewać,
Bo kiedy śpiewu nie ma,
Bo kiedy śpiewu nie ma,
Neptun się będzie gniewać.

Neptun się będzie gniewać
I klątwę brzydką rzuci,
Wpakuje na mieliznę,
Wpakuje na mieliznę,
Albo nam łódź wywróci.

Albo nam łódź wywróci
I krzyknie - "Hej partacze!
Nakarmię wami rybki,
Nakarmię wami rybki,
Nikt po was nie zapłacze!"

Nikt po nas nie zapłacze,
Nikt nam nie dopomoże,
Za wszystkie miłe rady,
Za wszystkie miłe rady,
Dziękuję Tobie Morze.

Hej, Morze, moje Morze,
Wdzięczny Ci jestem bardzo,
Toś Ty mnie wychowało,
Toś Ty mnie wychowało,
Szkołęś mi dało twardą. 



 
 


Strona główna | Mapa serwisu | Kontakt
© 2008 Speleoklub Bobry. Serwis obsługiwany przez mm-team Chantico.