|
|
|
|
|

Twój piękny warkocz który krąży w mym sercu Pamiętam nasze słodkie dziecięce lata
Kto rozwiązał warkocz kto nie dotrzymał obietnicy Wciąż tęsknię za tamtym słodkim dzieciństwem
do góry |
|
|
MAŁE PIWO Ukrop z nieba leje się, a G Chyba ze czterdzieści "Ce", C G W gardle sucho, E Niech to trafi szlag. E a Słoneczny skwarny dzień, Gdzieś zgubiłem własny cień, W gardle sucho, Niech to trafi szlag. Żeby chociaż jakieś małe piwo, a D Albo wody z sokiem choćby jeden łyk. G C E Na ulicach jakby wymiótł ktoś, a D Wszędzie pusto i upalnie. a G W gardle sucho, C Niech to trafi szlag. E a F E Słoneczny dzień, <słoneczny dzień!> a G E Upalny dzień, <upalny dzień!> a G E Piekielny skwar. <piekielny skwar!> a G E Głowa mi już pęka w szwach, Wszędzie upał, sił już brak, W gardle sucho, Niech to trafi szlag. Słoneczny skwarny dzień, Gdzieś zgubiłem własny cień, W gardle sucho, Niech to trafi szlag. Żeby chociaż jakieś małe piwo... Żeby chociaż jakieś małe piwo... Żeby chociaż jakieś małe piwo.
|
|
|
MARCO POLO Nasz "Marco Polo" to dzielny ship, e G D e / d F C d Największe fale brał. e G / d F W Australii będąc widziałem go, C e G D / B d F c Gdy w porcie przy kei stał. e D e / d F d I urzekł mnie tak urodą swą, Że zaciągnąłem się I powiał wiatr, w dali zniknął ląd, Mój dom i Australii brzeg.
"Marco Polo" e D C H7 / d C B A7 W królewskich liniach był. e D e / d C d "Marco Polo" e D C H7 / d C B A7 Tysiące przebył mil. e D e / d C d Na jednej z wysp za korali sznur Tubylec złoto dał I poszli wszyscy w ten dziki kraj, Bo złoto mieć każdy chciał. I wielkie szczęście spotkało tych, Co wyszli na ten brzeg, Bo pełne złota ładownie są I każdy bogaczem jest. W powrotnej drodze tak szalał sztorm, Że drzazgi poszły z rej, A statek wciąż burtą wodę brał, Do dna było coraz mniej. Ładunek cały trza było nam Do morza wrzucić tu, Do lądu dojść i biedakiem być, Ratować choć żywot swój.
|
|
MIJANIE
Dzień kolejny minął, dzień co nic nie przyniósł. Jeszcze się nie skończył, a już nowy wyrósł.
Tyle dni minęło, tyle marzeń, Tylu ludzi przeszło, tyle zdarzeń, Tyle marzeń sennych się nie spełniło, Tyle dobrych gwiazd ubyło.
Tyle słów powiedział, słów, co nic nie znaczą. Może kogoś uraził, czyjeś oczy płaczą.
Tyle dni minęło...
Znowu czasu mijanie, znowu minął dzień. Komu przyniósł radość, komu smutek zeń...
Tyle dni minęło...
|
|
|
Przy małej wiejskiej kapliczce
Stojącej wedle drogi Ukląkł, rzępoląc na skrzypkach Wędrowny grajek ubogi
Od czasu do czasu grający Bezzębne otwierał wargi To przekomarzał się z Bogiem To znowu się korzył bez skargi
Hej! Panie Boże coś wielkim Gazdą nad gazdami Po coś mi dał taką skrzypkę Co jeno tumani i mami
Spraw to, ażebym na zawsze Umiał dziękować ci Panie Że sobie rzępolę jak mogę Że daję li, na co mnie stanie
A jeszcze bardziej chroń mnie I od najmniejszej zawiści Że są na świecie grajkowie Pełni szumniejszych myśli
Hej! Panie Boże coś wielkim...
I niechaj pomnę w mym życiu Czy w bliskim, czy też dalekim Żem człowiek jest przede wszystkim I niczym więcej jak człekiem
Spraw w końcu, bym przy tej kapliczce Obok tej wiejskiej drogi Klękał i grywał na skrzypcach Wędrowny grajek ubogi.
Hej! Panie Boże coś wielkim...
|
|
Hej, me Bałtyckie Morze, a E a Wdzięczny Ci jestem bardzo, C G C Toś Ty mnie wychowało, d G C d Toś Ty mnie wychowało, d G C d Szkołęś mi dało twardą. a E a
Szkołęś mi dało twardą, Uczyłoś łodzią pływać, Żagle pięknie cerować, Żagle pięknie cerować, Codziennie pokład zmywać.
Codziennie pokład zmywać Od soli i od kurzy, Mosiądze wyglansować, Mosiądze wyglansować, W ciszy, czy w czasie burzy.
W ciszy, czy w czasie burzy, Trzeba przy pracy śpiewać, Bo kiedy śpiewu nie ma, Bo kiedy śpiewu nie ma, Neptun się będzie gniewać.
Neptun się będzie gniewać I klątwę brzydką rzuci, Wpakuje na mieliznę, Wpakuje na mieliznę, Albo nam łódź wywróci.
Albo nam łódź wywróci I krzyknie - "Hej partacze! Nakarmię wami rybki, Nakarmię wami rybki, Nikt po was nie zapłacze!"
Nikt po nas nie zapłacze, Nikt nam nie dopomoże, Za wszystkie miłe rady, Za wszystkie miłe rady, Dziękuję Tobie Morze.
Hej, Morze, moje Morze, Wdzięczny Ci jestem bardzo, Toś Ty mnie wychowało, Toś Ty mnie wychowało, Szkołęś mi dało twardą.
|
| Mary, did you know |
Mary, did you know
Mary, did you know that your baby boy will one day walk on water?
Mary, did you know that your baby boy will save our sons and daughters?
Did you know, that your baby boy has come to make you new? This child that you've delivered, will soon deliver you.
Mary, did you know that your baby boy will give sight to a blind man?
Mary, did you know your baby boy will calm a storm with his hand?
Did you know, that your baby boy has walked where angels trod? When you kiss your little baby, you've kissed the face of God.
The blind will see The deaf will hear The dead will live again. The lame will leap The dumb will speak The praises of The Lamb.
Mary, did you know that your baby boy is Lord of all creation?
Mary, did you know that your baby boy will one day rule the nations?
Did you know, that your baby boy is heaven's perfect lamb? This sleeping child you're holding, is the great I AM.
|
| Mario, czy wiedziałaś |
Mario, czy wiedziałaś
Mario, czy wiedziałaś że Twój syn pewnego dnia przejdzie po wodzie? Mario, czy wiedziałaś Że twój synek zbawi naszych synów i córki?
Czy wiedziałaś Że twój synek przyszedł, aby cię odmienić to dziecko, które urodziłaś wkrótce weźmie cię do Nieba?
Mario, czy wiedziałaś że twój mały chłopiec przywróci wzrok ślepcom? że uciszy nawałnicę?
Czy wiedziałaś że twój synek chodził ścieżkami, którymi spacerują anioły że kiedy całujesz swoje maleństwo całujesz twarz Boga
Ślepi zobaczą Głusi usłyszą Umarli ożyją Kulawi będą skakać Niemowy będą głosić Chwałę Baranka
Mario, czy wiedziałaś Że twój synek jest Panem wszelkiego stworzenia? że pewnego dnia będzie rządził światem?
Czy wiedziałaś Że twój synek jest doskonałą owieczką Niebios To dzieciątko, które tulisz, jest owym wielkim Ja Jestem. |
|
|