Zawartość tej strony prezentowana jest w technologii Macromedia Flash 6. Aby obejrzeć tę stronę musisz zainstalować Flash Player.


  A

B

C

D

E

F

G

H

I

J

K

L

M

N

O

P

R

S

T

U

W

Z


KAJNE DISKO    (PONCZ  Z  NAMI)   

Kiedy Franek zszyje dupsko     a E
Heniek z Witkiem już policzy     CG
Marcin w powieści wyczyta      FC
wszystko o wilczycy                 GEa

Franek hyle Marian hyle           aE
co się zchylę nowa hyle           CG
Marian cicho coś zaryczy         FC
i Zenek wykrzyczy                    Ea

     Pij  za Franka                       FC
    igła z nitką                            FC
    jedz za Franka                      FC (da)
    zasmażanka     (bis)              E

Witek to witkowa jama
Zyzol hyle system
Zenek gęba uśmiechnięta
może gwiazdka błyśnie

Wszystko chęchy i maliny
same płytkie dziury
niebo ciągle się przeciera
walimy do góry

      Pij za Franka.....

Szachy kawa czy herbata
Jędrek głowę łamie
wal nie pękaj idź na całość
bij konia przy damie

A w schronisku pieśń rozbrzmiewa
w piecu ogień trzaska
krzywy ryj i gruba Berta
kajne disko mlaska

      Pij za Franka.....
 
 

KOEDUKACYJNY PASZKWIL NA ZARZĄD

Może niektórzy się ciężko obrażą
Lecz ja na Zarząd to kładę narząd
Sądy mnie za to na śmierć nie skarzą
Bo to na Zarząd ale nie na Rząd

Wszak każdy jeden co wchodzi w Zarząd
To jest zwyczajny złamany narząd
Choć wypowiedzią tą się urażą
Lecz ich urazy mnie nie obłażą

Niechaj to sami sobie rozważą
Że nic nie robią ględzą i łażą
Po delegacjach wciąż się bradziażą
I jeden problem uwagą darzą
Swoim  rzekomo - zbyt niskim gażom
 
DLA PAŃ

O zagranicznych wojażach marzą
choć nie daje nic to ich twarzom
Wciąż się szminkami przed lustrem mażą
Makijażami me oko rażąc
To przez to chłopów wokół odrażą
(przez to odłogiem leży ich narząd)

DLA PANÓW

Tu zaś panowie - wam dygnitarzom
(niech myśl tę we łby głęboko wrażą)
Kiedy wyborcy się na was sparzą
Gdy przejrzą waszą robotę wrażą
Gdy czyny wasze złą wolę wskażą
Na krzepkim drzewie powiesić każą

Czy chcą pracować - niech się wyrażą
Niech się działaniem wreszcie wykażą
Jak nie - się znajdą tacy co każą
Obciąć im głowy - Mi choćby narząd

I wtedy wszyscy wnet zauważą
Ze znów grać zacznie - jak z rana narząd
Lecz niechaj sobie nie wyobrażą
Że po wyborach znów wejdą w Zarząd

Wyborcom oczy się tylko jarzą
Wywieźć na taczkach ten cały zarząd
 

Konie zielone
 
Konie zielone przebiegły galopem
A spod ich kopyt wytrysnęły kwiaty
Żaby w sadzawce rozpaliły ogień
Na niebie księżyc pozapalał gwiazdy

Nad brzegiem stawu wsłuchany w krzyk czajek
Owiany ciężką wonią tataraku
Patrzyłeś w gwiazdy na samym dnie stawu
Mówiłeś do mnie że to nasze lato
 
  Lato pachnące miętą
  Lato koloru malin
  Lato zielonych lasów
  Lato kukułek i czajek

Konie zielone przebiegły galopem
Pod kopytami zwiędły letnie kwiaty
Żaby w sadzawce wygasiły ogień
Na niebie chmury przesłoniły gwiazdy

Nad brzegiem stawu samotny wracałeś
A staw już dojrzał wonią tataraku
Mówiłeś do mnie daleki i obcy
Że przeminęło chyba nasze lato
  

(Z cyklu PIOSENKI 800-LECIA PANA MIECIA)
Intencyjny hymn emerytowanej większości Speleoklubu Bobry

Raz Kęsek z Nowakiem płynęli kajakiem
i kajak im się zakolebał
więc Kęsek Nowaka złapał za siusiaka
okrutnie go w wodę wyjebał.

   Ajajajaj
   radują się pijawki
   że Nowak jak ryba po wodzie wciąż pływa
   i nie chce chuj wyleźć z sadzawki. 2x

Raz Dziusiek i Bronek płynęli pontonem
i ponton rekiny nadgryzły
więc obaj się bali gdy się pogrążali
ażeby im jaj nie obgryzły.

   Ajajajaj.
   Smuciły się dziewczyny
   bo chłop nie w komplecie i piszczy jak dziecię
   a winne są temu rekiny. 2x

Był raz gruby facet co broń miał i władzę
od tego ochujał doszczętnie
więc chodzi nadęty jak w łeb pierdolnięty
i mało z rozkoszy nie pęknie.

   Ajajajaj.
   Serdecznie kochani wam radzę,
   że lepiej się w lesie za jaja powiesić
   niż dawać głupkowi władzę. 2x

Raz Jerzy Iksiński z Ryszardem Gadaczem
na tratwie na biegun płynęli
Neptun ich popychał - zagrychę, kielicha
podawał z przepastnej kipieli.

   Ajajajaj.
   Pamiętaj skurwysynie
   że kto ma poparcie ma picie i żarcie
   i tratwą na biegun popłynie. 2x

Raz Mietek miał chrapkę na młodą Arabkę
bo już mu znudziła się Tajka
iecz miał on obawy, że ta dla zabawy
kindżałem obetnie mu jajka.

   Ajajajaj.
   Nie starczą dobre chęci
   to cena ryzyka gdy zechcesz pobzykać
   że czasem coś trzeba poświęcić. 2x

Raz Dziuśka pedały po ciemku dorwały
i prawie by go wyruchali
lecz jeden, ten trzeci, latarką poświecił
i wtedy swojego poznali.
  
   Ajajajaj.
   nie smućcie się babsztyle
   bo on uzdolniony na obydwie strony
   usłuży i w przodzię i w tyle.

Raz dziadki nad Drawą zrobili wyprawę
odnaleźć swej ślady młodości
kondony i flaszki damskie fatałaszki
coś jeszcze zdarte od marskości.

   Ajajajaj.
   Dziadowski los smętny będzie
   bo na stare lata zwis oraz prostata
   i w trąbkę się kurczy narzędzie. 2x

Raz owce na hale pędziii górale
i kilka po drodze zgubili
a tam kilku czubów ze speleoklubu
swój obóz w sąsiedztwie rozbili.

   Ajajajaj.
   To norma dla jaskiniowca,
   że w czasie wyprawy nie trzeba mu baby
   wystarczy mu koza lub owca. 2x



 
 


Strona główna | Mapa serwisu | Kontakt
© 2008 Speleoklub Bobry. Serwis obsługiwany przez mm-team Chantico.