Zawartość tej strony prezentowana jest w technologii Macromedia Flash 6. Aby obejrzeć tę stronę musisz zainstalować Flash Player.


  A

B

C

D

E

F

G

H

I

J

K

L

M

N

O

P

R

S

T

U

W

Z


 
Amo te,
e cominci a tremare
sei la parte di me, lo sai
piů distante da amare

Amo te,
che sei fare di tutto
e che porti piů luce qui
in questo buco di cuore.

Ho imparato a sentirmi migliore
E a capire che dare, porta spesso ad avere

  Vivi il meglio nel meglio del meglio che ho,
  e non darti un motivo, e non darti un’eta 
  prendi il sole che c’e
  perché spesso sei nuvola su di te davvero.
  Il lavoro mi passa e arriva la sera
  e di colpo mi accorgo che c’e primavera
  la mia casa diventa calda e ti aspetto...


Io....amo te,
tanto che quasi mento,
tanto che c’e di piů soltanto
solo quando si muore
e fai scegliere a me
il tuo vestito migliore, 
e quasi ora di uscire,
vivo e scrivo di te...

  Vivi il meglio nel meglio del meglio che ho,
  e non darti un motivo, e non darti un’eta 
  prendi il sole che c’e 
  perché spesso sei nuvola su di te davvero.
  Il lavoro mi passa e arriva la sera
  e di colpo mi accorgo che c’e primavera
  la mia casa diventa calda e ti aspetto...e ti aspetto...


 
Kiedy w końcu kapitanie                     e C h 
Zabrzmi rozkaz "żagle staw!"             e G D
Ze snu wyrwie nas wołanie                e D e 
Na bramstenge wygnasz nas             C h e 

  Żagle wiatrem znowu pełne              e h  
  Byle ląd z troskami znikł                    e h   
  Byle dalej na ocean                          H7 e  
  Po co wracać nie wie nikt                 C h e 

Wczesnym rankiem w zimnej bryzie
Oderwany od stu snów
Zwany Arijon okręt idzie
Gnany wiatrem ciepłych mórz

  Żagle wiatrem..
 
W kolorowych słońcem falach
Gdzie horyzont Arijon mknie
Goniąc tęcze po oceanach
Ostrym dziobem błękit tnie
 
  Żagle wiatrem..
 
Którejś nocy, gdy już spali
A ja odwalałem wachtę swą
Spity rumem nie dostrzegłem
Ostrych skał, które wzięły nas na dno
 
  Żagle wiatrem znowu pełne
  Cały świat nareszcie znikł
  Byle dalej na ocean
  Po co wracać nie wie nikt
 

 
Czyste niebo nad górami                 a E a
na marzenia czasu brak                   d G
twarz przelotnie chłodzi kamień      d G C E
kiedy trzyma hak.                            a E

Lina wolno idzie w górę                   a E a
karabinka trzask                             d G
pniesz się skalnym murem               d G C E
w górę, w dal.                                a E

  A w górach marzenia
  wędrują swoimi szlakami
  i stare wspomnienia
  przysypane w żlebach lawinami.

  A w górach nadzieje
  zaplątane w spojrzeniach ku szczytom
  rozwieje, rozwieje
  ze ściany nagły krzyk.

Pot się leje przewieszkami
i okapu krzyk
kamień zawył za plecami
zanim w dali znikł.

Wzrok ucieka do schroniska
nocą widzisz świateł blask
tak daleko i tak blisko
wlecze się czas.

  A w górach marzenia..

Pniesz się coraz bliżej nieba
efekt zmagań wielu lat
zmieniasz szczyty bo tak trzeba
ciągle nowy świat.

Oddech cię chrapliwy dusi
skurcz mdlejących rąk
zbierasz siły, wiesz, że musisz
ruszyć stąd.

  A w górach marzenia..
 

Ave Virgo Maria

Ośmiu Gotów i dwudziestu dwóch Norwegów           e h
W odkrywczej wyprawie z Winlandii na zachodzie
Rozbiliśmy obóz obok dwóch skalnych wysepek
Dzień drogi na północ od tego kamienia
łowiliśmy ryby jeden dzień
Po powrocie znaleźliśmy dziesięciu ludzi
Czerwonych od krwi i martwych

  Ave Virgo Maria chroń nas od złego
  Ave Virgo Maria chroń nas od złego
  Ave Virgo Maria
  Ave Virgo Maria wybaw nas
 
Postawiliśmy dziesięciu ludzi nad morzem
Na straży naszych statków
Czternaście dni drogi od tej wyspy
Rok 1362
 
 Ave Virgo Maria chroń nas od złego
 Ave Virgo Maria chroń nas od złego
 Ave Virgo Maria
 Ave Virgo Maria wybaw nas
 


 
 
Skalnik - sklepy górskie

HiMoutain

Avalanche - Sklep Turystyczny


Strona główna | Mapa serwisu | Kontakt
© 2010 Speleoklub Bobry. Serwis obsługiwany przez mm-team Chantico.