W ramach zdobywania jaskiniowych studni, grupa dziewięciu polskich grotołazów na przełomie kwietnia i maja 2008 roku wyruszyła na wyprawę do Papui Nowej Gwinei. "Korona Podziemi", a w zasadzie "Podziemna Korona Ziemi" to trwający już kilkanaście lat projekt zdobycia wszystkich najgłębszych jaskiniowych studni świata. Wyczynu tego nie dokonał jeszcze żaden człowiek na świecie. Za graniczną głębokość do wpisania na listę przyjęto 400 metrów, co dało 8 studni na całym globie. Ważne jest również, że nie są w tym projekcie brane pod uwagę obiekty wewnątrz-jaskiniowe, a jedynie studnie rozpoczynające się na powierzchni.
Największe szanse na skompletowanie korony ma dwóch speleologów z Żagania. Marcin Furtak i Daniel Oleksy zdobyli już 7/8 studni. · Provatinę (Grecja) - 407 m, · Patkov Gust (Chorwacja) - 553 m · Vtrglavicę (Słowenia) - 643 m, · Bayudong (Chiny) - 424 m, · Sotano del Barro (Meksyk) - 410 m, · Hades (Austria) - 455 m, · Minye (Papua Nowa Gwinea) -417 m Tomasz Kuźnicki ma na koncie 4/8 · Provatinę (Grecja) - 407 m, · Vtrglavicę (Słowenia) - 643 m, · Bayudong (Chiny) - 424 m, · Minye (Papua Nowa Gwinea) -417 m
Skład wiosennej wyprawy na PNG
· Rafał Brzeski (kierownik) - Speleoklub "Bobry” Żagań · Marcin Furtak - Speleoklub "Bobry” Żagań · Tomasz Kuźnicki - Speleoklub "Bobry” Żagań · Daniel Oleksy- Speleoklub "Bobry” Żagań · Franciszek Kramek- Speleoklub "Bobry” Żagań · Jacek Wiśniowski - Speleoklub "Bobry” Żagań · Rafał Wójcik - Speleoklub "Bobry” Żagań · Artur Nowak - Speleoklub "Gawra” Gorzów Wlkp.
Wyprawa poza kosztami była najtrudniejszym logistycznie przedsięwzięciem z jakim musieliśmy sobie poradzić. Mało dostępne tereny, słabo poznane góry, dżungla narzucająca inny charakter działania, transport przy użyciu tragarzy itp. sprawy powodowały, że przygotowania trwały ponad rok. Trudno opisać w chwili obecnej ile pracy miał kierownik Rafał Brzeski i jak wiele musieli zrobić pozostali uczestnicy. Trudno podzielić się również wrażeniami, jakie przypadły w udziale uczestnikom. Wyprawa zakończyła się jednym z najgorszych scenariuszy, jakie mogliśmy sobie założyć. Jeden z naszych przyjaciół grotołazów Jacek Wiśniowski stracił w jej wyniku życie. Pomimo stosowania profilaktyki przeciwmalarycznej po powrocie do kraju Jacek, Tomek i Rafał zachorowali na malarię. Jacek powiedział, że spełnił swoje marzenie i że była to jego najlepsza wyprawa w życiu. Zapłacił za nią najwyższą cenę….